
Wbić się [tekst profilaktyczny]
sierpień 4, 2007Ogarnęła mnie straszna niemoc. Choć chciałbym coś napisać, to nie potrafię. Z jednej strony nie brakuje tematów, zwłaszcza politycznych, ale z drugiej strony ileż można komentować beznadziejność naszej pseudo klasy politycznej. To wszystko jest na tak niskim poziomie, że nie powinniśmy na to zwracać uwagi. Znowu brak naszego zainteresowania może doprowadzić do samowolki, która i tak od jakiegoś czasu szerzy się na salonach politycznych i kręgach władzy. Osobiście jestem zdania, że każdy sprzeciw budowany na kanwie merytorycznych i inteligentnych argumentów jest dobry. Dlaczego tak uważam? Dla mnie chore jest twierdzenie, że Panowie: Giertych i Lepper nie powinni zajmować czołowych stanowisk w polskiej polityce, baaa odbiera im się prawo uczestniczenia w takowej. Niestety mylą się Ci, którzy wysuwają taki pogląd. Jestem daleki od popierania obecnej koalicji, ale co jak co nie można powiedzieć, że Lepper czy Giertych nie mogą uczestniczyć w formowaniu rządu i mieć wkład w kierowaniu państwem. Przecież to oni w mniejszym czy większym stopniu zostali wybrani do Sejmu jako przedstawiciele pewnych grup społeczeństwa. Co daje im mandat i szanse wejścia do rządu. Osobną kwestią jest jak to robią, ale tym nie zamierzam sie zajmować bo każdy widzi jak ‘jest’. Cały czas próbuje zrozumieć dlaczego takim osobom odbiera się prawo uczestniczenia w życiu publicznym. Dlatego kwestionować można, a nawet należy metody jakie stosują lub których nie stosują a powinni. Krytykować należy sposób rządzenia. Nie należy jednak negować zasadności zasiadania tych osób w rządzie i w Sejmie. Zasady demokracji są jakie są. Powinny być trwałe, niezmienne i równe dla wszystkich. Prawo podobnie. To, że Lepper nie odsiaduje wyroków w więzieniu a cieszy sie wolnością i rządzi naszym krajem jest winą nieskutecznego prawa. Proste. Dlatego nie dziwmy się, że w Polsce jest jak jest i będzie tak jak będzie.
Wszystko zaczyna sie w dniu wyborów. Gdy Ty i ja zaznaczamy puste pole lub gdy siedzisz w domu, albo jesteś na urlopie i nie głosujesz! Tak naprawdę każdy z Nas powinien miec wyrzuty sumienia z powodu tego co się teraz dzieje w Polsce. Nie usprawiedliwiam ekipy rządzącej, ale za wybory jakie dokonujemy w Naszym życiu zawsze bierzemy odpowiedzialność. Za te mniejsze i większe również. Dlatego za ten wybór lub brak wyboru przychodzi Nam dzisiaj płacić. Każdy bez wyjątku jest odpowiedzialny za obecną sytuację.
Odpoczywajmy, mimo, że politycy Nam nie dają, a powinni bo przecież maja najdłuższy urlop w historii Sejmu. To też dziwne jest.
Maciej,
w Sandomierzu to kto tam tam rządzi? jako opcja, koalicja?
jeżeli chodzi o burmistrza to ponoć ‘bezpartyjny’ ale tam jakieś dziwne sprawy były, co do reszty to szczerze powiem, że mnie nie interesuje, bo już się nie uczę tam i wybywam do Wrocławia, więc już lata mi co i kto tam robi ;] zresztą to nie jest moje rodzinne miasto, ale miło wspominam i zawsze będę tam wracał bo mam wielu znajomych i kilku przyjaciół, wiem, że u mnie rządzi burmistrz bezpartyjny [ojciec mojej bardzo dobrej znajomej]a Rada to w większości regionalne komitety wyborcze
>>>> http://wybory2006.pkw.gov.pl/kbw/wynikiRadaGminy.html?jdn=060702
i
zdecyduj sie wreszcie.
Przepraszam Cię najmocniej. Co innego jest urodzić się, a żyć i wychowywać się. Dlatego napisałem “urodził się”. Czy napisałem, że mieszkam lub żyję w Sandomierzu? Nie wiem skąd wyciągasz wniosek, że jestem niezdecydowany. Dalej jest napisane: “Homopoliticus mieszka w małej miejscowości na Lubelszczyźnie, nad Wisłą”. Od kiedy Sandomierz administracyjnie jest w województwie lubelskim?
Nie udało się. Przykro mi.
nie, nie maiłem zamiaru cokolwiek wyłapywać. Po co? chciałem zapytać o Sandomierz ale miałem wątpliwości, ot i cała historia.
Annopol?
Tak. Annopol.
Pozdrawiam
Przepraszam Panowie, pozwólcie, że się wtrącę, troszkę wytrącając z tematu otwartego… Panowie Władzy, władzy wyższej jakimi są Lepper i Giertyś to pozytywne kolesie mozna rzec. JA wiem, że te wszystkie afery to z założenia zabawne nie są, ale a propos urlopu, jeśli człowiek nie zna praktycznie takiego pojęcia to jest relaks czytać o kolejnym dramacie życiowym tyczącym sie pochodzenia mego cudownego gatunku od małpy.
A wybory komiczne nie są. Komicznie wypada ich efekt; mamy wielkie, egzystencjalne dyskusje na temat rozpadów coraz to oryginalniejszych koalicji, wręcz zwierzęcych chce się rzec. Ubolewamy nad naszy m straszliwym losem… Stajemy się z dnia na dzień ateistami, grunt nad się
usuwa pod stopami… dlaczego? Właśnie dlatego, ze większość społeczeństwa polskiego nie zna definicji słowa “odpowiedzialność”. Tutaj możemy na nowo po ubolewać nad systemem edukacji… gubki mieszczańsko-wiejskie jesteśmy statystycznie i tyle
to by było na tyle tego produkowanie się…
Owszem, ale ja się nie zgadzam z tym stwierdzeniem: “gubki mieszczańsko-wiejskie jesteśmy statystycznie i tyle”. Chyba ze mną nie jest aż tak źle (?) i z Tobą i z A.W…
Muszę wyznać, że… czuję się idiotą. i nie zamierzam się z tym kryć. Świat mnie przytłacza. Ty, który to czytasz mnie przytłaczasz, kolega A.W. tez mnie przytłacza! Wszyscy jesteśmy osaczeni własną egzystencją. A skoro mieszkamy w miastach lub wsiach to tak poetyczko mi wyszło… prawda
a to co? osaczeni własna egzystencja? Nic podobnego! ja sie cieszę, że mam takie życie, choć - przyznam- wolałbym również lepsze
dążenie do poprawy siebie i swojej egzystencji to “motor” do przodu 
A.W. Ależ oczywiście! Trafiłeś w samo sedno; dążenie do poprawy swojego życia to nasza motywacja do pracy nad soba, rozwojem, zmianami, przemianami,rozmyślaniami, dyskusjami, rozmowami to jest jedna z definicji SENSU żYCIA (przynajmniej dla ziaby). Ale jeśli rozumiemy “egzystencję” jako świat zupełnie zewnętrzny ukryty w naszych mózgach czyli media, polityka, media, media, pieniądze, polityka, media… tak do przejaskrawionego seksu dochodząc to można stwierdzić, ze atakuje nas herezja, której przetrawić nie jesteśmy w stanie. Najgorsze jest, ze o zmianach w takim świecie mozemy jedynie rozmyslac i konwersować, bo nie jesteśmy w stanie wiele zdziałać, ale pobudzenie zarodka, machiny, pomysłu czyli śmiałej inicjatywy do życia to jest pierwszy krok, który za kilka lat.. kto wie
Każdy jest kowalem swojego losu. Zgadzam się z Wami. Nasz sukces w naszych rękach [i głowach].