
Nietypowy weekend
kwiecień 21, 2008Weekend zapowiadał się fantastycznie. Umówiłem się z przyjaciółką, że spędzimy go razem. Miało być nieziemsko i inaczej. Jednak w sobotni ranek zdecydowałem odwołać wszystko. Chciałem pobyć sam. Z tego wszystkiego oddałem laptopa do serwisu. Zostałem całkowicie sam. Leżałem całe 2 dni, samiuśki i myślałem. Nic nie wymyśliłem.
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego jak ciężko dzisiaj jest żyć bez komputera. Nie można sprawdzić rozkładu miejskich autobusów. Nie można odebrać poczty. Nie można zrobić przelewu, itd. Komputer nadal jest na L4. Mam nadzieję, że to nie potrwa długo. Co więcej. Łudzę się, że naprawa będzie skuteczna i komputer w 100% służyć będzie różnym celom.
To tyle. Nic więcej. W czwartek po pracy wyrwano mnie na imprezę. Popilismy, a w piątek zaspałem do pracy. Wstyd bo zawsze jestem punktualny. Pierwsze moje spóźnienie (mam nadzieję, że ostatnie), więc obyło się bez zbędnych komentarzy. Nie wiem czy wiecie jak to jest gdy dzwonią do Was rano z pracy i pytają czy zamierzacie przyjść do pracy. Heheh. Ja już wiem.
Miłego.
Wracam do pracy.
ja w te dni, kiedy zabiorę sobie komputer widzę jak wiele mi umyka.. jak wiele mogłabym zrobić, gdybym go nie miała… ale także w te dni doświadczam tego co Ty, nie da się bez niego sprawnie funkcjonować
skem> rozumiem
laptopa już mam do odebrania - naprawiony, nie wiem jak to Oni zrobili
a jutro kupuje lustrzankę, ale jeszce nie zdecydowałem którą xD
życie jest piękne
od dawna marzyłem o takim cudzie jakim jest lustrzanka, ech
nikon d80, polecam