Archive for the ‘Polska-Niemcy’ Category

h1

W tej sprawie, łap Pan za słuchawkę i dzwoń!!!

sierpień 20, 2006

Pojawiła się szansa na zawiązanie sojuszu i przekonanie do naszcyh racji w sprawie gazociągu bałtyckiego. Szwecja również wystąpiła przeciw temu gazociągowi. Czy nie nadchodzi pora aby wyjśc z inicjatywą zawiązania i zaproszenia do koalciji państw sprzeciwiających się budowie tego gazociągu innych państ zainteresowanych? Wreszcie moglibyśmjy poprawić nasze notowania na arenie międzynarodowej. Jest jeden warunek. Trzeba to zrobić normalnie i bez agresji, bez podtekstów historycznych  bo takie podejście do sprawy moze ją tylko zepsuć i pogorszycć sytuację.

Najwyższa pora Panie premierze złapać za słuchawkę i wykręcic numer do premiera Szwecji i nie tylko, podzownić, popytać przedstawicieli państw nadbałtyckich co sądzą o tym całym zamieszaniu i jak oni widzą taką koalicje przeciwko gazociągowi oraz jakie maja propozycje, jaka alternatywę. Ja już dawno bym zadzwonił. Tylko niech Pan od razu nie wyjeżdża z tym gazociągiem. Niech zapyta co słychać?, jak w państwie? jaka u nich pogoda ;) :P Tak inteligentnie.

h1

Pękł “Blaszany bębenek”

sierpień 15, 2006

Od 3 dni jesteśmy informowani na temat służby w Waffen SS jednego z czołowych pisarzy niemieckich. Sprawa jest o tyle nurtująca, że autor w swej książce ( powyżej w tytule postu) piętnuje osoby które zwlekały lub nie chciały się przyznać do współpracy z nazistowskim systemem. Przysłuchując się dyskusji na ten temat ogarnia mnie niespotykany spokój i wręcz przeciwnie jakoś nie burzy się we mnie krew.

Wielu publicystów zadaje pytanie: „Czy wybaczyć Grassowi?” A po co? Czy to cokolwiek zmieni? Czy jest sens?

Przecież Grass postąpił jak każdy człowiek. Bo przecież większość z nas pamięta, a przynajmniej stara się pamiętać tylko te dobre rzeczy i wydarzenia z życia. Czy dyskwalifikuje go jako pisarza to, że ze względu na takie okoliczności został wcielony do Waffen SS? Czy można zawetować jego twórczość, wyrzucić jego dzieła na „stos”? Moim zdaniem NIE. Przecież zwykła ludzka natura nie pozwala na takie zachowanie. Wydaje mi się, że powinniśmy go zrozumieć, a nie tak jak „bulterier PiSu vel Jacek Kurski” pałać nienawiścią.

Czy Gunter Grass powinien się zrzec tytułu honorowego obywatela Gdańska? Moralność by tak nakazywała., ale to powinno zostać w gestii samego zainteresowanego. Żadne trybunały i żadna władza nie powinna oceniać tego, ani tym bardziej decydować o odebraniu tego tytułu.

Jest to problem, ponieważ nie wiadomo jak się ustosunkować do niego. Ja sam szczerze mówiąc z tym problem. Ale nie dam się ponieść emocjom związanym z tym, co Niemcy nam uczynili, nie mogę wpisywać się w nurt, który zamyka błędne koło historii, Ciągle obrzucanie się zaszłościami, problemami historii. Poruszamy się na bardzo cienkim gruncie, nie tylko w sprawach polsko – niemieckich. Dotykając takich problemów dotykamy często ludzkich tragedii, a czasami tragedii całych narodów. Nie biorę w obronę Niemców, bo zdaje sobie ze szkód, jakie nam poczynili podczas II wojny światowej (moją rodzinę również to dotknęło), ale czasami wystarczy spojrzeć na problem z czysto ludzkiej strony, przyjrzeć się problemowi i sytuacji jaka wtedy panowała. Z drugiej strony dziwi fakt, że tak odważny pisarz dopiero po tylu latach wyznaje swoje drugie Ja. Być może to wynika z jego niedojrzałości, wstydu, bo niewątpliwie jest to wstyd. Bulwersujące jest też, że Grass jest oburzony opiniami i protestami w związku z jego udziałem w Waffen SS. Zadaję sobie pytanie: a czego oczekiwał? Oklasków, wielkiego współczucia (być może takie mu się należy, ale czy jest uzasadnione?). Jeszcze dziwniejszy jest fakt, że w wywiadzie dla Frankfurter Allgemeine Zeitung o tym udziale w zbrojnej organizacji wspomniał dziennikarz a nie sam Grass to tylko potwierdza, że pisarz celowo lub ze strachu zatajał swoja ciemna przeszłość.

Myślę, że to jego zachowanie oceniła już historia, a jeżeli nie to w najbliższym czasie oceni.