Archive for the ‘Rodzinka’ Category

h1

2.0

marzec 4, 2008

Minęło jak jeden dzień…

Dokładnie tak. Mam już 20 lat.

Ciszę się z tego. Nie każdy w tym wieku osiąga niezależność finansową, a na dodatek ma wspaniałych rodziców, którzy doceniając tę samodzielność posyłają dodatkowe pieniądze, ale pieniądze to nie wszystko. Przez te 20 lat sporo pracowałem nad sobą i nad otaczającymi mnie ludźmi. Często byłem skurwielem, często romantykiem, czasami flegmatykiem, sekundami samobójcą, ale zawsze byłem sobą. Nigdy nie złamałem zasad i nie przekroczyłem pewnych granic, chociaż korciło mnie.

Dzisiaj jestem studentem. Pracownikiem korporacji. Na razie nie wiąże końca z końcem. Mogę sobie pozwolić na małe luksusy. Mam kochaną rodzinę, kilku przyjaciół. Setki znajomych na ‘naszej klasie’. Co najważniejsze mam plany i marzenia. Te przyziemne i górnolotne.

Czy jest coś czego żałuję? Znalazło by się. Żałuję, że w mojej wczesnej młodości poświeciłm wiele czasu na politykę. Przez to dużo  mnie ominęło, ale zarazem zdobyłem sporo doświadczenia, wiedzy, itd. Cieszę się, że w pewnym momencie skończyło się to. Tak poza tym jest OK. Czeka mnie wiele wyzwań, przeszkód, potknięć ale i mam nadzieję, że sukcesów tych mniejszych i większych.

Dziękuje wszystkim, którzy od dawna, czy mniej dawna są przy mnie i dają mi to co najważniejsze - siłę do życia. Dziękuje im za to, że czynią ten świat kolorowym światem, takim z sensem i z uśmiechem.

Zawsze wdzięczny.

Maciej,

h1

luty 11, 2008

Niby jest gorzej, ale nie dociera to do mnie.

Przyjechała do mnie na kilka dni mama. Będzie dla mnie wsparciem nie tylko logistycznym i kulinarnym, ale przede wszystkim duchowym :)

Ech…

Męczy mnie już to wszystko, aż sam się dziwię, że mam jeszczę siłę by uśmiechać się na widok gwiazd i zwykłych szczęść, takich codziennych.

h1

“…pokój niesie wszem…”

grudzień 24, 2007

„Jego wtedy przywitajmy, z Aniołami zaśpiewajmy:

Chwała na wysokości…”

W ten jedyny i niepowtarzalny dzień

gdy zasiądziemy do uroczystej Wigilii pozwól, że złoże Ci życzenia

wiary, nadziei i miłości…

Święta to okres radości, powszechnej euforii,

tak świąteczny…

- życzę by ta atmosfera pozostała z Nami i wśród Nas przez cały rok, by towarzyszyła realizacji celów, by dawała i dodawała siły wtedy gdy jej zabraknie.

Święta to czas zimowy,

czas mrozów i śnieżyc…

- Niech rodzące się Światło - Chrystus, narodzi się także w Naszych sercach i rozpali ogień miłości, płomień, który pozwala przezwyciężać wszelkie trudności…

Święta to czas rodzinny,

czas gdy patrzymy w oczy Naszym najbliższym,

moment niepowtarzalny…

- życzę Tobie, byś zawsze miał czas dla Najbliższych,

być potrafił docenić wszystkich których masz obok siebie, by przebywanie z Nimi dawało Ci wiele satysfakcji.

Święta to czas zadumy,

czas zatrzymania się,

czas odpoczynku…

- życzę Tobie byś potrafił doceniać czas innych i swój, byś w te świąteczne dni zatrzymał się i popatrzył na innych, podał rękę na zgodę, pozdrowił sąsiadów i pochylił się nad biednym.

Święta to czas magiczny…

- życzę spełnienia marzeń, tych najmniejszych i największych, nie ma nic pięknego niż spełnianie marzeń i radość obdarowanego, zadbaj by Twoi najbliżsi dostali najpiękniejszy prezent, który ukryty jest w Tobie, w Twoim sercu…

Życzy

Maciej

h1

Nie lubię pożegnań [wyjazd do Wrocławia]

sierpień 20, 2007

Nadeszła chwila kiedy trzeba powiedzieć: cześć.
Żegnam się się Wami czytelnicy. Żegnam się z moimi znajomymi i pzyjaciołmi… z rodziną.

Wyjeżdżam i tylko jedno słowo ciśnie mi się na usta: Dziękuję.
To od Was czerpałem siłę , radość, szczęście.

Te najważniejszy sprawy, emocje, wydarzenia -  To Wy -

i - To Wy mnie nauczyliście wybierać w życiu.

Dziękuje.

Mam nadzieję, że nie żegnamy się na zawsze

ale

wiemy, że nic już nie będzie takie same, jak wcześniej.

Wszystkiego dobrego,

Maciej,

PS.

Postaram sie pisać od czasu do czasu. W momencie kiedy będe miał w miare stały dostep do Internetu mam nadzieję, że Nasze kontakty poprawią się.

Planowany zjazd do domu: koniec października (26-29 X)

h1

Dzień Dziecka

czerwiec 1, 2007

szanuj mnie, żebym szanował innych
wybaczaj, żebym umiał wybaczać
słuchaj, żebym umiał słuchać
nie bij, żebym nie bił
nie poniżaj, żebym nie poniżał
rozmawiaj ze mną, żebym umiał rozmawiać
nie wyśmiewaj
nie obrażaj
nie lekceważ
kochaj mnie, żebym umiał kochać
uczę się życia od ciebie

 

W związku z Dniem Dziecka pragnę złożyć Wszystkim Dzieciom, tym młodszym i starszym:

 

By nie zabrakło im nigdy miłości,

By zawsze w swych najbliższych znajdywali szczęście,

By nigdy nie zbrakło im zabawek i równie co ważne,

- chleba.

 

Dorosłych pragnę prosić by zawsze mieli czas dla dziecka,

 

Wszystkim życzę i pragnę by dokładali,

Wszelkich starań by nie było dziecka, które

Jest krzywdzone i by ne było dziecka

na policzku którego spływa niewinna łza

Łza – która roni przez dorosłego…

(…)

Dzień taki jak ten skłania mnie do refleksji. Gdy wszyscy się radują i poświęcają czas dla swoich pociech, ja zastanawiam się nad cierpieniem tysięcy niewinnych dzieci.

Brytyjska organizacja Save the Children w swoim raporcie z 25 marca poinformował, że 2 mln dzieci zmuszanych jest do prostytucji, pornografii oraz do tak zwanej turystyki seksualnej. Natomiast w krajach Trzeciego Świata ponad milion dzieci naraża swe życie pracując w kopalniach złota czy innych złóż mineralnych. W niektórych krajach Afryki dzieci poniżej piętnastego roku życia odbywają obowiązkową służbę wojskową, często uczestnicząc w walkach zbrojnych. W raporcie zwraca sie uwagę, że palącym problemem jest zmuszanie dzieci do małżeństw. Innym poważnym problemem jest wykorzystywanie dzieci do pracy. Raport mówi o tysiącach przypadków w których dzieci pracują ponad 15 godzin dziennie.

Kolejnym zatrważający raport dostarcza nam UNICEF. W raporcie tym znajdujemy informacje na temat sprzedawania i zmuszania dzieci do niewolniczej pracy, które żyją na ulicy i są ofiarami różnych form przemocy. Raport mówi również o wykorzystywaniu seksualnym dzieci. Autorzy raportu zauważają przyczynę takiego stanu rzeczy. Z racji, że corocznie ponad połowa nowonarodzonych dzieci w krajach rozwijających się nie jest zarejestrowana w żadnym urzędzie, a to w praktyce równia się z tym, że ok 50 mln dzieci nie może korzystać z żadnych praw obywatelskich. Dzieci te formalnie nie istnieją, nie posiadaj obywatelstwa, dlatego tez nie obejmuje je prawa. Smutne…

Trzeci raport watykańskiej agencji Fides mówi o dzieciach - żołnierzach. Najwięcej dzieci-żołnierzy, bo aż 150 tys. walczy w zapomnianych konfliktach w Kolumbii, Myanmarze, Sri Lance, Afganistanie, Somali, Burundii i w Demokratycznej Republice Konga. Dzieci, często wojenne sieroty, są siłą wcielane do wojska, niejednokrotnie zmuszane do mordowania swych najbliższych. Barbarzyńską praktyką jest coraz bardziej rozpowszechnione wykorzystywanie dzieci do przecierania drogi na polach minowych. Idą przed wojskiem i „rozminowują” trasę wpadając na miny – często przypłacając to życiem lub zdrowiem. Według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych w ciągu ostatnich 10 lat w różnych wojnach zginęło dwa milony dzieci, a 4 miliony zostało kalekami. (Radio Watykańskie).

Co tu dużo mówić. Problemy istnieją. Robi sie mnie czy więcej w celu ich eliminacji, ale efekty bywają różne. Dlatego przyłączam się do apelu organizacji humanitarnej Save the Children, która apeluję do rządów, aby położyły kres nowym formom niewolnictwa, na które w sposób szczególny narażone są dzieci i aby dołożyły wszelkich starań w celu ich zniwelowania.

I mam jeszcze jedno życzenie: oby Dzieci nie były jak to określają autorzy raportów - niewidocznymi i zapomnianymi przez społeczność międzynarodową ofiarami.

Maciej

h1

Zapachniało świętami

grudzień 3, 2006

Za kilka dni “Mikołaje” wyruszą rozdawać prezenty dzieciom. Do mojego siostrzeńca Święty Mikołaj zawitał ubiegłej nocy. Dziś rano przyglądałem się Mateuszowi jak rozpakowywał prezenty. Przypomniałem sobie jak ja miałem tyle lat. Przypomniałem sobie ile radości sprawiał nawet najmniejszy prezent tym bardziej, że w domu nie zawsze było dobrze, na szczęście teraz jest prawie idealnie.

Dziś patrzę na niego i widzę siebie. Patrzę na jego radość i wiarę której nam starszym (dorosłym) bardzo często brakuje. Dlatego co roku staram się jak najlepiej wypełniać swoją „rolę” (dla niewtajemniczonych: przebieram się za Św. Mikołaja) i sprawiać radość dzieciom dając im namiastkę szczęścia. Wam wszystkim niewierzącym w Świętego polecam tę stronę :D

Powoli zaczyna robić się świątecznie: mróz, mama zrobiła barszczyk czerwony z uszkami (namiastka), wystawy sklepowe zapełniają się łancuchami, lampkami… I ten Mikołaj na żywo w Internecie (mój siostrzeniec jest wniebowzięty jak go widzi).

Bierze mnie magia świąt…