
sesja is coming
czerwiec 15, 2008Czas ma to do siebie, że nieubłaganie leci. Co za kolokwialne stwierdzenie. Niedługo przestanę używać takiego języka.
Mam kilka wiadomości.
1. Staram się robić coraz lepsze zdjęcia. Ludziom podobają się. Jednak ja wiem, że nie o to w fotografii chodzi. Przynajmniej nie we wszystkich kwestiach. Postaram się w najbliższym czasie naskrobać coś o fotografowaniu z mojej perspektywy.
2. Mam do poprawki jedyny przedmiot w tym semestrze. Zawaliłem kolokwium z logiki. Wszystko przeze mnie. Nie chodziłem na zajęcia. Nie przyłożyłem się do przyswojenia materiału. Natomiast dzięki Oleńce nadrobiłem to w niecałe 30 minut. Jak się okazało logika nie jest skomplikowanym przedmiotem.
3. Jutro okaż się ostatecznie czy rozpocznę od lipca pracę w kancelarii prawnej. Wszystko w zasadzie ustalone. Kwestia dogadania spraw finansowych. Musi je zaakceptować dyrektor departamentu w którym będę pracował. Był na urlopie.
4. Jestem już zdecydowany na 90% by zmienić tryb studiów na zaoczne. Oczywiście składa się na to wiele powodów i pomysłów. Nie ukrywam, że napędem jest też wyżej wymieniona praca (patrz pkt. 3). Okazuję się, że mam pewne predyspozycje, które w powiązaniu z wiedzą jaką posiadam, zdobywam i zdobędę powodują , że śmiało mogę zając samodzielne stanowisko w kancelarii prawnej na cały etat. Ot cały ja. Jednak w drodze wyjątku (ach te moje zdolności przekonywania) zgodzono się mnie przyjąć na okres wakacyjny, na tzw. umowę zlecenie. Dzięki czemu będę mógł pogodzić pracę w kancelarii i Getin Banku.
5. Stan zdrowia stabilny. W dotychczasowej pracy radzę sobie znakomicie. Tylko miłości brak. Przyzwyczaiłem się, że te słowa brzmią już u mnie jak puste hasło reklamowe. Nie narzekam.
Owocnego tygodnia życzę.